Krajobrazy, piękno przyrody, piękno ludzkiego ciała, twarze znane i nieznane - wszystko to przetłumaczone na język drewna, wzbogacone jego ciepłymi odcieniami, ożywione pulsujących w nim ciepłem słońca. Zarysy wykrawane ręcznie, przy pomocy noża, z dodaniem czegoś od siebie... Portret wykonany w intarsji jako uchwycenie gry światła i cieni, tak naprawdę ilustruje głębie psychiki osoby portretowanej...
Strona ta wykorzystuje pliki cookies w celu realizacji swoich usług i funkcji zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz samodzielnie dostosować warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
niedziela, 11 grudnia 2011
Chcę Państwu zaprezentować cudeńka, które robi mój mąż Piotr. Kocha drewno, przez jakiś czas zajmował się renowacją mebli antycznych i z tamtych czasów pozostało mu zamiłowanie do intarsji. Wykonywał meble intarsjowane, głównie stoliki, potem formatki dekoracyjne na meble, różnego rodzaju obrazy i obrazki a ostatnio znajomi prosili go o portrety na podstawie fotografii. Przy okazji zauważyliśmy, że miękkość i kolor drewna nadaje jakby inny wyraz twarzy osób portretowanych. Emanuje z nich jakaś prawda wewnętrzna, której nie wychwytuje fotografia...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)












